Today's Readings
The Scripture readings appointed for today, with the full text in your language. Follow the daily readings for your tradition, every morning, in the Bosko app.
Morning Prayer — First Lesson
Job 23
A odpowiadając Ijob rzekł: Czemuż jeszcze uporem zowiecie narzekanie moje, choć bieda moja cięższa jest niż wzdychanie moje? Obym wiedział, gdziebym go mógł znaleść, szedłbym aż do stolicy jego. Przełożyłbym przed nim sprawę moję, a usta moje napełniłbym dowodami. Dowiedziałbym się, jakoby mi odpowiedział, a zrozumiałbym, coby mi rzekł. Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły. Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego. Ale oto, pójdęli wprost, niemasz go; a jeźli nazad, nie dojdę go. Pójdęli w lewo, choćby zatrudniony był, nie oglądam go; ukryłliby się w prawo, nie ujrzę go, Gdyż on zna drogę moję; a będzieli mię doświadczał, jako złoto wynijdę. Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej. Od przykazania ust jego nie odchylałem się; owszem, postanowiłem u siebie zachować słowa ust jego. Jeźli on przy swem stanie, któż go odwróci? bo co dusza jego żąda, to uczyni: Bo on wykona, co postanowił o mnie, a takowych przykładów dosyć jest u niego. Przetoż od oblicza jego strwożyłem się, a uważając to, lękam się go. Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną. Tak, żem mało nie zginął od ciemności; bo przed oblicznością moją nie zakrył zamroczenia.
Morning Prayer — Second Lesson
Mark 15
A zaraz rano naradziwszy się przedniejsi kapłani z starszymi i z nauczonymi w Piśmie i ze wszystką radą, związali Jezusa, i wiedli go, i podali Piłatowi. I pytał go Piłat: Tyżeś jest król Żydowski? A on mu odpowiadając rzekł: Ty powiadasz. I skarżyli nań przedniejsi kapłani o wiele rzeczy: (ale on nic nie odpowiedział.) Tedy go zasię pytał Piłat, mówiąc: Nic nie odpowiadasz? Oto jako wiele rzeczy świadczą przeciwko tobie. Ale Jezus przecię nic nie odpowiedział, tak iż się Piłat dziwował. A na święto zwykł im był wypuszczać więźnia jednego, o którego by prosili. I był jeden, którego zwano Barabbasz, w więzieniu z tymi, co rozruch czynią, którzy byli w rozruchu mężobójstwo popełnili. Tedy lud wystąpiwszy i głosem zawoławszy, począł prosić, żeby uczynił tak, jako im zawsze czynił, Ale Piłat im odpowiedział, mówiąc: Chcecież, wypuszczę wam króla Żydowskiego? (Wiedział bowiem, iż go z nienawiści wydali przedniejsi kapłani.) Ale przedniejsi kapłani podburzali lud, iżby im raczej Barabbasza wypuścił. A odpowiadając Piłat, rzekł im zasię: Cóż tedy chcecie, abym uczynił temu, którego nazywacie królem żydowskim? A oni znowu zawołali: Ukrzyżuj go! A Piłat rzekł do nich: I cóż wżdy złego uczynił? Ale oni tem bardziej wołali: Ukrzyżuj go! A tak Piłat, chcąc ludowi dosyć uczynić, wypuścił im Barabbasza, a Jezusa ubiczowawszy, podał im, aby był ukrzyżowany. Lecz żołnierze wprowadzili go do dworu, to jest do ratusza, i zwołali wszystkiej roty. A oblekłszy go w szarłat, i uplótłszy koronę z ciernia, włożyli nań; I poczęli go pozdrawiać, mówiąc: Bądź pozdrowiony, królu żydowski! I bili głowę jego trzciną i plwali nań, a upadając na kolana, kłaniali mu się. A gdy się z niego naśmiali, zewlekli go z szarłatu, i oblekli go w szaty jego własne, i wiedli go, aby go ukrzyżowali. Tedy przymusili mimo idącego niektórego Szymona Cyrenejczyka, (który szedł z pola,) ojca Aleksandrowego i Rufowego, aby niósł krzyż jego. I przywiedli go na miejsce Golgota, co się wykłada: Miejsce trupich głów. I dawali mu pić wino z myrrą; ale go on nie przyjął. A gdy go ukrzyżowali, rozdzielili szaty jego, miecąc o nie los, co by kto wziąć miał. A była trzecia godzina, gdy go ukrzyżowali. Był też napis winy jego napisany: Król żydowski. Ukrzyżowali też z nim dwóch zbójców; jednego po prawicy, a drugiego po lewicy jego. I wypełniło się Pismo, które mówi: Z złoczyńcami jest policzony. A ci, którzy mimo chodzili, bluźnili go, chwiejąc głowami swemi a mówiąc: Ehej! który rozwalasz kościół, a we trzech dniach budujesz go! Ratuj samego siebie, a zstąp z krzyża! Także też i przedniejsi kapłani naśmiewając się, jedni do drugich z nauczonymi w Piśmie mówili: Innych ratował, a siebie samego ratować nie może; Niechże teraz Chrystus on król Izraelski zstąpi z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli. Ci też, co z nim byli ukrzyżowani, urągali mu. A gdy było o godzinie szóstej, stała się ciemność po wszystkiej ziemi, aż do godziny dziewiątej. A o godzinie dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim, mówiąc: Eloi! Eloi! Lamma sabachtani, co się wykłada: Boże mój! Boże mój! czemuś mię opuścił? A niektórzy z tych, co tam stali, usłyszawszy mówili: Oto Elijasza woła. Zatem bieżawszy jeden, napełnił gąbkę octem, a włożywszy ją na trzcinę, dawał mu pić, mówiąc: Zaniechajcie, patrzmy, jeźli przyjdzie Elijasz, zdejmować go. A Jezus zawoławszy głosem wielkim, oddał ducha. I rozerwała się zasłona kościelna na dwoje, od wierzchu aż do dołu. Tedy widząc setnik, który stał przeciwko niemu, iż tak wołając oddał ducha, rzekł: Prawdziwie człowiek ten był Synem Bożym. Były też i niewiasty z daleka się przypatrując, między któremi była Maryja Magdalena, i Maryja, Jakóba małego i Jozesa matka, i Salome; Które gdy jeszcze były w Galilei, chodziły za nim, a posługowały mu; i wiele innych, które z nim były wstąpiły do Jeruzalemu. A gdy już był wieczór, (ponieważ był dzień przygotowania,) który jest przed sabatem, Przyszedłszy Józef z Arymatyi, poczesny radny pan, który też sam oczekiwał królestwa Bożego, śmiele wszedł do Piłata, i prosił o ciało Jezusowe. A Piłat się dziwował, jeźliby już umarł; i zawoławszy setnika, pytał go, dawnoli umarł? A dowiedziawszy się od setnika, darował ciało Józefowi. A on kupiwszy prześcieradło, zdjąwszy go, obwinął w prześcieradło, i położył go w grobie, który był wykowany z opoki, i przywalił kamień do drzwi grobowych. Ale Maryja Magdalena, i Maryja, matka Jozesowa, patrzały, kędy go położono.
Evening Prayer — First Lesson
Job 24;Job 25
Czemuż od Wszechmocnego nie są zakryte czasy? a którzy go znają, nie widzą dni jego? Niezbożni granice przenoszą, trzody zabierają i pasą. Osła sierotek zajmują, a wołu od wdowy w zastawie biorą. Spychają ubogich z drogi; spólnie się muszą nędzni kryć na ziemi. Oto jako leśne osły w puszczach wychodzą na robotę swoję, wstawając rano na łupiestwo; pustynia jest chlebem ich, i dzieci ich. Na polu ubogiego pożynają zboże, a niepobożni z winnic zbierają. Nagich nocować przymuszają bez odzienia, którzy się nie mają czem nakryć na zimnie. Powodzią gór zmaczani bywają, nie mając mieszkania przytulają się do skały. Porywają sierotkę od piersi, a od ubogiego biorą zastaw. Nagiemu dopuszczają chodzić bez odzienia, a o głodzie chowają tych, którzy ich snopy noszą. A ci, którzy między murami ich wyciskają oliwę i prasy tłoczą, pragną. Ludzie w mieście wzdychają, a dusze zabitych wołają, a Bóg temu wstrętu nie czyni. Cić to są, którzy się sprzeciwiają światłości, a nie znają dróg jej, ani stanęli na ścieszkach jej. Raniuczko wstaje mężobójca, zabija ubogiego i niedostatecznego, a w nocy jest jako złodziej. Oko cudzołożnika pilnuje zmierzku, mówiąc: Nie ujrzy mię nikt; i zakrywa oblicze swe. Podkopywają w ciemności domy, które sobie naznaczyli, i nienawidzą światła. Ale zaranek jest im jako cień śmierci; jeźli ich kto pozna, przypada na nich strach cienia śmierci. Lekkimi są na wodach; przeklęty dział ich na ziemi; nie patrzą na drogę wolną. Jako susza i gorącość trawią wody śnieżne, tak grób grzeszników. Zapomina go żywot matki jego, a robak słodkość z niego czuje; niemasz więcej pamiątki jego, a nieprawość połamana jest jako drzewo. Roztrąca niepłodną, która nierodziła, a wdowie nie czyni dobrze. Pociąga też mocarzy możnością swoją: a gdy na nich powstał, zwątpili o żywocie swoim. Daje mu Bóg, na czemby bezpiecznie spolegać mógł: wszakże oczy jego patrzą na drogi ich. Na chwilę wywyższeni są, alić ich niemasz; zniżeni i ściśnieni będą jako inni wszyscy, a jako wierzch kłosa ścięci będą. A jeźli nie tak jest, gdzież jest ten, coby mi zadał kłamstwo, a coby obrócił wniwecz słowa moje? A odpowiadając Bildad Suhytczyk rzekł: Panowanie i strach jest przy nim; on czyni pokój na wysokościach swoich. Izali jest liczba wojskom jego? a nad kim nie wschodzi światłość jego? Jakoż tedy nędzny człowiek usprawiedliwiony być może przed Bogiem? albo jako może być czysty urodzony z niewiasty? Oto i miesiącby nie świecił i gwiazdyby nie były czyste w oczach jego: Jakoż daleko mniej człowiek, który jest robakiem, a syn człowieczy, który jest czerwiem.
Evening Prayer — Second Lesson
2 Corinthians 12
Wprawdzieć mi się chlubić nie jest pożyteczno: jednak przyjdę do widzenia i objawienia Pańskiego. Znam człowieka w Chrystusie przed czternastoma laty, (jeźli się to działo w ciele, nie wiem, jeźli oprócz ciała, nie wiem, Bóg wie), który zachwycony był aż do trzeciego nieba. A znam takiego człowieka, (Jeźli się to działo w ciele, jeźli oprócz ciała, nie wiem, Bóg wie). Iż był zachwycony do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się mówić. Z takiego człowieka chlubić się będę; ale z siebie samego chlubić się nie będę, tylko z krewkości moich. Albowiem jeźlibym się chciał chlubić, nie będę głupi, bo prawdę powiem, ale wstrzymam się, aby kto o mnie nie rozumiał nad to, czem mię być widzi, albo co słyszy ode mnie. A iżbym się zacnością objawienia nader nie wynosił, dany mi jest bodziec ciału, anioł szatan, aby mię policzkował, żebym się nad miarę nie wynosił. Dlategom trzykroć Pana prosił, aby odstąpił ode mnie. Ale mi rzekł: Dosyć masz na łasce mojej; albowiem moc moja wykonywa się w słabości. Raczej się tedy więcej chlubić będę z krewkości moich, aby we mnie mieszkała moc Chrystusowa. Dlatego się kocham w krewkościach, w potwarzach, w niedostatkach, w prześladowaniach, i w uciskach dla Chrystusa; bo gdym jest słaby, tedym jest mocny. Stałem się głupim, chlubiąc się; wyście mię do tego przymusili. Bom ja od was miał być chwalony, ponieważem nie był podlejszym, niżeli oni bardzo wielcy Apostołowie, chociażem nic nie jest. Jednak znaki Apostoła pokazane są u was we wszelkiej cierpliwości, w znamionach i w cudach, i w mocach. Bo cóż jest, w czem byście podlejsi byli nad insze zbory, tylko żem ja sam próżnując, nie obciążył was? Odpuśćcież mi tę krzywdę. Oto trzeci raz jestem gotów przyjść do was, a nie obciążę was próżnując; albowiem nie szukam tego, co jest waszego, ale w was samych; boć nie dziatki mają rodzicom skarbić, ale rodzice dziatkom. Lecz ja bardzo rad nakład uczynię i samego siebie wynałożę za duszę waszę, aczkolwiek bardzo was miłując, mniej bywam od was miłowany. Ale niech tak będzie; jam was nie obciążył, tylko chytrym będąc, zdradąm was pojmał. Izalim was przez którego z tych, którychem do was posłał, oszukał? Uprosiłem Tytusa i posłałem z nim brata tego. Izali was Tytus oszukał? Izaliśmy nie jednym duchem postępowali? Izali nie jednemi stopami? Znowuż mniemacie, że się przed wami obawiamy? Przed oblicznością Bożą w Chrystusie mówimy, a to wszystko, najmilsi! dla waszego zbudowania. Bo się boję, bym snać przyszedłszy, nie znalazł was takimi, jakimi bym nie chciał, a ja też żebym nie był znaleziony od was, jakiego byście wy nie chcieli; by snać między wami nie było swarów, zazdrości, gniewów, zwad, obmowisk, mruczenia, nadymania i rozterków; By mię zasię Bóg mój, gdy przyjdę, nie poniżył u was, i żałowałbym wielu tych, którzy przedtem grzeszyli, a nie pokutowali z nieczystości i z wszeteczeństwa, i z rozpusty, którą popełnili.
Readings follow the 1662 Book of Common Prayer (public domain). Scripture text is in the public domain. (Biblia Gdańska)
Today's readings, every morning
Bosko brings the daily readings for your tradition to your day — with a reflection, the full Bible in 30 translations, and the liturgical calendar, in 18 languages.
